Freeganizm w dużym mieście
calendar 17 gru 2021 11:33

Freeganizm w dużym mieście

O tym, że tony jedzenia rocznie marnują się na całym świecie, słyszeli już prawdopodobnie wszyscy. Z raportu ONZ wynika, że ok. miliard ton żywności rocznie ląduje na śmietniku, co przypada średnio 75 kilogramów na osobę. Problem dotyczy zarówno bogatych jak i biednych państw. Co możemy zrobić, aby zapobiec pladze marnotrawstwa? Czy przejście na freeganizm to dobre rozwiązanie i jak rozpocząć przygodę z grzebaniem w śmietniku?

Freeganizm skąd pochodzi i na czym polega? 

Słowo freeganizm pochodzi od połączenia dwóch angielskich słów free oznaczający wolny i veganism, czyli weganizm. Jego korzenie sięgają lat 80 XX wieku, a sam termin freeganizm narodził się w Ameryce. Sama idea polegała na żywieniu się jedzeniem ze śmietnika wyrzuconym głównie przez sprzedawców, ale też osoby prywatne. Nie dotyczyło to tylko jedzenia, freeganie urządzali swoje domy znalezionym sprzętem AGD czy meblami. Dobrobyt w Ameryce spowodował spadek cen żywności, którą amerykanie kupowali z nadwyżką. Niska cena produktów wygenerowała problem konsumpcjonizmu, który doprowadził do wyrzucania połowy zakupionej żywności do śmieci. Sama idea jest sprzeciwieniem się konsumpcjonizmu i szukaniem alternatywnych sposób na pozyskanie podstawowych produktów. Ale freeganizm to nie tylko koncepcja, to cała społeczność zrzeszająca ludzi z dużych i małych miast. 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kids Busters (@kids_busters)

Dlaczego tyle żywności się marnuje? 

Najczęstszym celem wypraw freeganów są duże markety. Wiele produktów mimo zbliżającej się daty ważności lub krótko po jej upłynięciu jest nadal dobra, jak na przykład banany z czarnymi plamkami. Większość produkty w marketach musi spełniać konkretne warunki wizualne, aby nadal być wystawionym na sprzedaż. Dlatego często dojrzałe owoce i warzywa lądują w śmietniku. Sklepy, głównie duże dyskonty muszą przygotować miejsce na nowy towar. Dostawy są regularne i nie zawsze uda się sprzedać dostępny asortyment. 

Jak zacząć przygodę z freeganizmem?

Nie każdemu uśmiecha się grzebać w śmietniku po zmroku, a co jeśli dowiedziałaby się o tym rodzina i znajomi? Freeganizm zahacza o tabu społeczne. Przeszukiwanie śmietników w celu znalezienia pożywienia kojarzyć się może z ubóstwem, biedą, czymś co może ubliżać. Wydawać się może, że do śmieci trafiają tylko artykuły zepsute. Prawda jest nieco inna. Często wyrzucana żywność jest nadal zdatna do spożycia. Środowisko freeganów często chwali się swoimi łupami zachęcając do wspólnego skipowania. Jeśli same produkty znalezione na śmietniku nie są dostatecznie atrakcyjne, by przyłączyć się do ruchu, to może zaoszczędzone pieniądze pozwolą bardziej przychylnie patrzeć na tę dyscyplinę. Według niektórych wyliczeń może to być nawet kilkaset złotych w skali miesiąca. Skipy, bo tak to się profesjonalnie nazywa, zaczynają się najczęściej w godzinach wieczornych. Gdy pracownicy opuszczają sklep i na zaplecze wkraczają freeganie. Najczęściej ubrani w latarki czołowe i rękawiczki zaczynają przeglądanie śmietników. W kontenerach znajdziemy najczęściej owoce i warzywa, kwiaty, świeże zioła, a nawet produkty hermetycznie pakowane jak na przykład ciastka, chleb i nabiał.

Przygodę z freeganizmem najlepiej rozpocząć od eksplorowania lokalnych grupek na facebooku. Dzięki nim nie tylko dowiemy się, gdzie w okolicy znajdziemy najlepiej zaopatrzone śmietniki, ale także zasięgniemy porady jak przygotować się do pierwszego skipa lub znaleźć kompana do wspólnego „nurkowania”. Społeczność freeganów wspiera się w swoich działaniach, wymienia się cennymi radami i dzieli znalezionym jedzeniem.

Niestety istnieją też ciemne strony i nie zawsze jest kolorowo podczas skipowania. Aby poświęcić się tej idei, musimy być świadomi, że wiąże się to z wyzwaniami. Śmietniki nie zawsze są otwarte, istnieje ryzyko spotkania nieproszonych gości w postaci szczurów lub ochrony pilnującej sklepu. Jako że ci pierwsi nie stanowią zbyt dużego zagrożenia, Ci drudzy mogą wezwać odpowiednie służby, które zainteresują się naszą aktywnością. Nasuwa się pytanie, jakie konsekwencje możemy ponieść i czy można dostać mandat za grzebanie w śmieciach? Odpowiedź brzmi nie, ale za wtargnięcie na teren sklepu już tak. Jeżeli równowartość przedmiotu wynosi 0 złotych, a tyle właśnie są warte śmieci, nie możemy mówić o kradzieży. Dla bardziej zdeterminowanych freeganów chęć uratowania marnującej się żywności jest ważna do tego stopnia, że są w stanie włamać się do śmietników zamkniętych na kłódkę. W takim przypadku konsekwencje mogę być już poważniejsze. 

Freegnizm zdobywający coraz większą popularność, budzi kontrowersje, zdobywając przeciwników i zwolenników. Sama idea ma na celu walkę z konsumpcjonizmem i marnotrawstwem. Alternatywny sposób na pozyskiwanie żywności jako ekologiczny sposób na oszczędzanie, zrzesza ludzi i motywuje do tworzenia małych społeczności. Czy w imię ekologii jesteśmy w stanie złamać społeczne tabu i zacząć żywić się ze śmietnika? Czy freeganizm zmieni świat na lepsze? Może sami jesteście już praktykującymi freeganami albo macie kogoś w swoim otoczeniu, kto się tym zajmuje? 

Jak wrocławianie dopingowali biegaczy nocnego półmaratonu

„Dobiegnij Piotrek Do Mety – W Domu Czekają KOTLETY!”, „Ból nie istnieje!” oraz wiele innych haseł motywacyjnych można było usłyszeć i zobaczyć podczas 8. nocnego półmaratonu we Wrocławiu. Przejechaliśmy...

0 komentarzy opublikowany 2 lata temu

Czy restauratorzy powinni sprawdzać paszporty covidowe gości?

Francja, Niemcy, Austria, Włochy. Między innymi w tych krajach, aby wejść do restauracji, klient zobowiązany jest do okazania paszportu covidowego. Czy jest szansa, aby w Polsce było podobnie i komu tak naprawdę na tym...

0 komentarzy opublikowany 2 lata temu

Beach Bar – miejsca mniej oczywiste

Wrocław to miasto mostów i galerii handlowych. Jednak ostatnimi czasy poważną konkurencję dla nich stanowią „Beach Bary”, których na mapie naszego miasta wyrasta coraz więcej. Jednak jak to z modą bywa, zaczynam...

0 komentarzy opublikowany 11 miesięcy temu

Impreza imprezą, tylko jak z niej bezpiecznie i szybko wrócić?

Z własnego doświadczenia wiem, że nowym studentom, którzy przeprowadzili się do większego miasta, chodzą po głowie przeróżne pomysły na testowanie nowego środowiska. Może tym razem pojadę na gapę? Jak szybko wr...

0 komentarzy opublikowany 3 lata temu

Z pasją do sztuki i dobrej kawy – Kalambur [Cykl Lokale]

Karolina Winkowska - 28 wrz 2022

Wiadomo, że Wrocław to miasto o wielu barwach, mamy tu mnóstwo świetnych miejsc - w tym knajp. Ruszamy więc z kolejnym cyklem, tym razem: Legendarne Lokale! Postaramy się wam...

Specjały Nadodrza last minute

Aleksandra Dudra - 17 maj 2022

W imprezie chodzi przede wszystkim o kulinarny hedonizm, związany z poznawaniem smaków Nadodrza, ale obecny jest w niej także element grywalizacji.

Ceny w restauracjach – dlaczego jest drogo, a będzie drożej?

Piotr Gładczak - 20 paź 2021

Przez całe wakacje byliśmy zalewani setkami zdjęć i materiałów o nieprawdopodobnych nadużyciach nadmorskich smażalni, popieranych tak zwanymi paragonami grozy. Czy to fakty...

Dyniowe szaleństwo – lampiony, zupy, kosmetyki i… lody?

Agnieszka Zwolińska - 02 paź 2022

Każda dynia może być ozdobna, ale nie wszystkie są jadalne. Mamy dynię zwyczajną, makaronową, czy też piżmową. Kształty różne, tak jak i wielkości. Najbardziej klasyc...