Temat rzeka: Europejska Noc Literatury 2022 w cieniu Odry
calendar 22 sie 2022 12:00

Temat rzeka: Europejska Noc Literatury 2022 w cieniu Odry

W sobotę odbyła się 11. edycja Europejskiej Nocy Literatury. 10 artystów i artystek przeczytało fragmenty książek w 10 lokalizacjach Przedmieścia Świdnickiego. Tegoroczny motyw przewodni – „Temat rzeka” okazał się proroczy w mało pozytywnym sensie. 

Niezbyt szczęśliwe, choć nośne, okazało się tegoroczne hasło Europejskiej Nocy Literatury wybrane przez kuratora imprezy Michała Rusinka. „Temat rzeka” nabrał w ostatnim czasie bardziej dosłownego sensu niż mogli to przewidzieć organizatorzy. Nie można było pominąć go milczeniem, więc temat zatrutej Odry pojawiał się kilkukrotnie w zapowiedziach kolejnych czytań i komentarzach osób organizatorskich. Aleksandra Konieczna zadedykowała Odrze fragment „Podziemi. W głąb czasu” Roberta MacFarlane’a. Natomiast Mariusz Bonaszewski zmodyfikował nieco zakończenie fragmentu prozy Kornela Filipowicza:

“Śmierć tej wielkiej, pięknej ryby nie była mi w życiu do niczego potrzebna, mogłem pozwolić jej wrócić na dno głębokiej, zimnej, płynącej wody, w której żyła. Mogłem pozwolić jej wrócić na dno głębokiej, zimnej, płynącej ODRY, w której żyła” – przeczytał aktor, co spotkało się z entuzjastyczną reakcją widowni. 

Tegoroczna 11. edycja Europejskiej Nocy Literatury nie miała także szczęścia do pogody, co jest już pewną tradycją. Nie zniechęciło to jednak słuchaczek i słuchaczy, którzy przybyli licznie, uzbrojeni w parasole i peleryny. Na szczęście deszcz, skłaniający do refleksji na temat obiegu wody w przyrodzie oraz przyszłych katastrof ekologicznych, nie padał przez cały czas. Prócz tego większość czytań odbywała się w zamkniętych i zadaszonych pomieszczeniach. W nieco gorszej sytuacji były osoby, które chciały posłuchać fragmentu „Nikolskiego” Nicolasa Dicknera, czytanego przez Tomasza Schuchardta w Parku Lesława Węgrzynowskiego oraz te zainteresowane „Grand Union” Zadie Smith w wykonaniu Sylwii Chutnik. 

Odra: temat rzeka 

„Tworząc tegoroczne hasło Europejskiej Nocy Literatury nie spodziewaliśmy się, że TEMAT RZEKA będzie aż tak aktualny… Katastrofalna sytuacja Odry kolejny (!) raz pokazuje nam, jak mocny jest nasz związek ze środowiskiem naturalnym i jaki wpływ ma na nie działalność człowieka… Potrzeba zrozumienia tego jest pilniejsza niż kiedykolwiek” – mogliśmy przeczytać na Instagramie Wrocławskiego Instytutu Kultury 13 sierpnia.

Literatura na mapie Wrocławia

 Dystans między poszczególnymi miejscami czytań nie był zbyt duży, więc przy odpowiednim zaplanowaniu trasy możliwe było płynne przemieszczanie się pomiędzy lekturami. Tym niemniej dwukrotnie spotkałam się z brakiem miejsc i musiałam szukać szczęścia w innych lokalizacjach. Na szczęście zarówno opowiadania Edgara Allana Poe jak i “Dom kłamczuchów” Dezső Kosztolányiego w interpretacji Agaty Buzek udało mi się usłyszeć w późniejszych godzinach. Ostatecznie udało mi się wziąć udział w ośmiu czytaniach, ale prawdopodobnie przy dobrej organizacji możliwe było zaliczenie wszystkich dziesięciu książek. 

Jednym z elementów stanowiących o atrakcyjności imprezy jest niewątpliwie możliwość zwiedzenia niedostępnych na co dzień miejsc oraz obcowania z literaturą w nietypowej scenerii. Duże wrażenie robi choćby sala sesyjna dworca Wrocław Główny czy Pałac Schaffgotschów, w którym Antoni Pawlicki przeczytał fragment “Błogosławieństwa ziemi” Knuta Hamsuna. Równie ciekawym miejscem, choć z zupełnie innych względów, jest dawna Wrocławska Drukarnia Naukowa PAN. Dzięki uprzejmości Domowej Stolarni to w niej można było posłuchać mrocznych utworów E.A. Poe: “Milczenia” i “Eleonory” w równie mrocznej interpretacji Marka Kality. 

Wracając jednak do literatury, w programie tegorocznej ENL znalazło się miejsce dla autorów z Polski, Czech, Węgier, Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Można jednak zadać sobie pytanie, dlaczego wśród nich były tylko dwie kobiety (Zadie Smith i Radka Denemarková). Czyżby tak trudno było znaleźć pisarki poruszajace rzeczną tematykę? 

Książki, gwiazdy, autografy 

Nie wszyscy przybyli zwabieni literaturą. Niektórzy przyszli po to, żeby zrobić sobie zdjęcie ze sławnymi osobami. Siedząca koło mnie para w średnim wieku zaliczała się chyba do tej kategorii. Facet spędził całe czytanie “Podziemi…” na przeglądaniu i edytowaniu zdjeć, które zrobił sobie z Aleksandrą Popławską, a następnie wraz z partnerką popędzili, by zrobić sobie zdjęcie z Aleksandrą Konieczną. Uczyniwszy to chyba uznali, że zrealizowali dzienny plan, gdyż odpłynęli z terenu dworca w kierunku południowo-wschodnim.

Ten przypadek jest dość ekstremalny. Nie brakowało jednak osób, które chciały skorzystać z okazji, aby poprosić ulubioną aktorkę czy aktora o autograf. Większość lektorów nie miała nic przeciwko, ale niektórzy, jak Agata Buzek, odmawiali, tłumacząc się brakiem czasu między czytaniami. 

W poszukiwaniu literackich doznań

Metody interpretacji utworów są różne, od stonowanych (Buzek) po bardzo ekspresyjne i teatralne (Bonaszewski). Oceny publiczności również są zróżnicowane, a występy komentowane na bieżąco, niekiedy na ulicy między lokacjami. “Czytała tak jak powinna, nie świrowała pawiana” – słyszę opinię widza, choć mogę się tylko domyślać kogo może dotyczyć.

Dla mnie chyba najsilniejszym doznaniem było słuchanie prozy Andrzeja Stasiuka na peronie Dworca Świebodzkiego o 22:30. Złożyła się na to nie tylko proza oraz czytający ją Jacek Beler, ale i iluminacja peronu, a także muzyka dobiegajaca z pobliskiej Stacji Dizajn. Utwory takie jak Prayer in C kompletnie nie pasowały do klimatu, za to skutecznie pogłębiały wrażenie pobytu poza granicami cywilizacji. 

Ponieważ temat tegorocznej odsłony Nocy Literatury nabrał dodatkowych kontekstów politycznych, pozwolę sobie zakończyć cytatem z felietonu Stasiuka (z maja 2017):

“Kraj w ogniu, obywatele gaszą albo dokładają, a ja w lesie siedzę i nawet wycinka mnie tak jakby słabiej dotyka, niż powinna. […] Sam posadziłem ze dwieście drzew, ale wyciąłem za to tyle, że dom dało się z tego zbudować. I zanim te posadzone wyrosną na tyle, że wyjdą z nich porządne belki i deski, to jednak trochę czasu minie. Tak właśnie działa moje sumienie, za wszelką cenę dążąc do równowagi”.

zdjęcie autora

Aleksandra Dudra

obrazek 0 komentarzy
fot. Unsplash

Wrocławski pianista w III etapie konkursu chopinowskiego

Piotr Alexewicz, utalentowany wrocławski pianista, który dotarł w tym roku do III etapu konkursu chopinowskiego, przedstawi 25 listopada w Narodowym Forum Muzyki swój recital.

0 komentarzy opublikowany 11 miesięcy temu

Budynek oddany naturze

Kolejny etap „Trafostacji” Joanny Rajkowskiej już 11 października. W „Narracjach o Trafostacji” przyjrzymy się jej wyjątkowej instalacji, a samymi oczami poetki, pracowniczki naukowej, aktywistki klimatycznej i ar...

0 komentarzy opublikowany 12 miesięcy temu

Pierwszy wrocławski projekt Netflixa

Trzy lata po premierze pierwszego polskiego serialu Netflixa doczekaliśmy się kolejnego ważnego wydarzenia – na tej platformie VOD dostępny jest pierwszy wrocławski projekt największego serwisu VOD na świecie. O czym...

0 komentarzy opublikowany 11 miesięcy temu

Dziewięć to kolejny genialny kryminał Gorzki [RECENZJA]

W środę (8 grudnia) na półki księgarń trafił najnowszy kryminał Mieczysława Gorzki - „Dziewięć". Książka jest kontynuacją cyklu „Wściekłe psy”, który ujrzał światło dzienne w maju tego roku. Jeżeli ...

0 komentarzy opublikowany 10 miesięcy temu

7. Festiwal Malarstwa

Rafał Zdanewicz - 22 maj 2022

Jeszcze tylko do 29 maja możemy wziąć udział w 7. Festiwalu Malarstwa i zobaczyć 7 wystaw w różnych galeriach, przygotowanych przez wrocławską Akademię Sztuk Pięknych.

Pierwszy wrocławski projekt Netflixa

Michał Hernes - 08 lis 2021

Trzy lata po premierze pierwszego polskiego serialu Netflixa doczekaliśmy się kolejnego ważnego wydarzenia – na tej platformie VOD dostępny jest pierwszy wrocławski projekt ...

Muzyczny wybryki w XXI Przeglądzie Piosenki Licealisty

Kacper Bednarz - 19 lis 2021

– Przez ponad 30 lat istnienia WYBRYKu, zgromadziliśmy ponad 50 tysięcy widzów oraz 7,5 tysięcy uczestników z całej Polski a nawet z zagranicy. Spędziliśmy ponad 320 godz...

Wspomnienie z dna Odry podczas 6. urodzin Hydropolis

Kacper Bednarz - 01 gru 2021

Replikę genialnego wynalazku Karla Heinricha Klingerta od najbliższej soboty zobaczymy w Hydropolis.