Zbiórka Ivana Mateusha – komentuje Dominika Liniewska
calendar 29 maj 2022 11:03

Zbiórka Ivana Mateusha – komentuje Dominika Liniewska

Gdy wybuchła wojna w Ukrainie, od razu postanowił wrócić i dołączyć do walczących żołnierzy, organizując transport darów z Polski. Mówi, że w Ukrainie zostali już sami odważni ludzie. Koordynatorką zbiórki we Wrocławiu jest Dominika Liniewska, która opowiedziała o całej akcji.

 

Rafał Zdanewicz: W jaki sposób zbiórka zorganizowana jest pod względem logistycznym?

Dominika Liniewska: Zbiórkę organizujemy nie tylko we Wrocławiu. Transport zaczyna się pod Zieloną Górą. Tam pakują pierwszą część. Następnie tir jedzie do Wrocławia, dokąd przyjeżdżają dary z Jeleniej Góry. Wszystkie rzeczy z Jeleniej Góry i Wrocławia pakujemy tutaj. Przyjeżdża do nas również sporo darów z Dzierżoniowa. Potem transport jedzie do Łodzi. W Zielonej Górze działa Wioletta Tomaszewska, Aleksandra Ciszowska w Dzierżoniowie i Dominika Jankowska w Jeleniej Górze, a ja we Wrocławiu.

Mamy nadzieję, że uda nam się nawiązać współpracę również z Warszawą. Jeżeli ktoś stamtąd chciałby do nas dołączyć, to piszcie śmiało!

R.Z.: Na waszym profilu na Facebooku (Koordynacja zbiórki Ivana Mateusha) jest sporo zdjęć. Na bieżąco zdajecie relacje z tego, co robicie.

D.L.: Są ludzie, którzy mają złe doświadczenia, jeśli chodzi o tego typu zbiórki. Przekazywali te dary i nie wiadomo było, gdzie to poszło. Tutaj ludzie widzą, że wszystko faktycznie trafia do osób potrzebujących. Od początku robimy rzetelną zdjęciową dokumentację, którą regularnie umieszczamy na Facebooku. To jest właśnie taka zasada. W niektórych miejscach faktycznie niezręcznie jest zrobić zdjęcie, ale tutaj w Polsce wszyscy darczyńcy otrzymują świadectwo, że na przykład przekazali konserwy i te konserwy trafiają do tej pani, która siedzi z tą drugą panią w piwnicy. 

R.Z.: Osoby, które pomagają, widzą, że mają moc sprawczą. Okazują realne wsparcie dla Ukraińców.

D.L.: To wszystko fajnie działa i jestem pewna, że to trafi do potrzebujących. Mam tę świadomość, że w momencie, kiedy ktoś przywozi piętnaście kilogramów makaronu, ja to wsadzam do tira i później ląduje to w Ukrainie. Mamy tam na miejscu zaufanego człowieka, który wszystkiego pilnuje. Bardzo nam zależy, aby całą tę akcję nagłośnić. 

R.Z.: Jeżeli ktoś jest z Wrocławia i chce dołączyć do zbiórki, to co musi zrobić?

D.L.: Skontaktować się ze mną.

R.Z.: Na stronie (Koordynacja zbiórki Ivana Mateusha) na Facebooku jest kontakt do Ciebie?

D.L.: Jest tam mój numer telefonu. Można też napisać do mnie na messengerze. Jeżeli ktoś nie może czegoś dowieźć, to zawsze podjadę i pomogę. 

R.Z.: Czyli jesteś w stanie podjechać w jakieś miejsce we Wrocławiu i odebrać rzeczy?

D.L.: Jak najbardziej. Oczywiście wolałabym, żeby ktoś mi to przywiózł, ale jeżeli nie ma możliwości, to wolę podjechać, niż żeby to miało zostać i zmarnować się. 

R.Z.: Przypuszczam, że wszystkich darów macie naprawdę sporo. Gdzie to wszystko przechowujecie do przyjazdu Ivana?

D.L.: Trzymam te wszystkie rzeczy w biurze moich kolegów przy ul. Komuny Paryskiej. Na szczęście to bardzo duży lokal i możemy pomieścić sporo rzeczy.

R.Z.: Praktycznie w samym centrum Wrocławia.

D.L.: Tak. Oni zgodzili się udostępnić mi swoją powierzchnię, bo chociaż w ten sposób chcą pomóc tym ludziom. Fajnie by było, gdybyście też o nich wspomnieli, bo nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromna pomoc. Chłopaki wstają rano i pomagają mi ładować paczki do tira.

R.Z.: Zapewne pomimo swoich obowiązków i pracy.

D.L.: Jasne, oni też zostawiają wszystko i nie dość, że udostępniają mi biuro za darmo, to jeszcze pomagają wnosić i wynosić pudła, paczki. Bardzo im za to dziękuję.

R.Z.: Wspominałaś wcześniej, że zbiórka zyskała popularność w sieci w zawrotnym tempie.

D.L.: Pierwszy filmik, który Ivan wrzucił do sieci, trafił do sporej liczby osób. Wtedy o naszej akcji zaczęło być głośno.

R.Z.: Skąd czerpiecie informacje o tym, czego potrzebują Ukraińcy tam, na miejscu?

D.L.: Ivan spotyka się z nimi i przekazuje nam informacje. Często Ukraińcy sami dzwonią do niego z prośbą o transport, wskazują potrzeby. On stara się z jednej strony dojeżdżać do chłopaków na front, a z drugiej do cywilów, którzy potrzebują pomocy. 

Zdarzyło się, że Ivan pojechał do Irpienia z żywnością i lekami, ale niestety nie mógł się tam dostać, ponieważ most prowadzący do tej miejscowości był zajęty przez Rosjan. 

Ostatnio był w domu dziecka, dokąd przywiózł żywność. Potem powiedział nam, aby do kolejnej zbiórki włączyć słodycze dla tych dzieciaków.

Staramy się nawiązywać kontakt z jak największą liczbą osób, które są w Ukrainie i potrzebują pomocy. Najważniejsze w tym momencie jest jedzenie, bo zaczyna go brakować. Nie mówię o Kijowie, w którym już otworzyły się sklepy, ale o miejscowościach bliżej frontu.

R.Z.: Leki też zbieracie?

D.L.: Oczywiście. Ostatnio otrzymaliśmy sporą dostawę leków z Hamburga, ale cały czas potrzeba więcej. Udało nam się nawet zorganizować busa, który będzie pełnił funkcję transportu dla osób rannych.

R.Z.: Potrzebne są ubrania?

D.L.: Obecnie zbieramy tylko buty letnie dla chłopaków na froncie. Całą listę tego, co w danym momencie jest niezbędne, aktualizujemy na naszym profilu (Koordynacja zbiórki Ivana Mateusha).

Koordynacja zbiórki Ivana Mateusha na Facebooku: https://www.facebook.com/Koordynacja-zbi%C3%B3rki-Ivana-Mateusha-110386078251560/

Komentuje Dominika Liniewska – koordynatorka zbiórki Ivana Mateusha. Mieszka we Wrocławiu od 2014 roku. Skończyła prawo i dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Prywatnie adwokatka, pasjonatka dobrego jedzenia,  opiekunka Togi i sympatyczka aktywności fizycznej.

Noblista odwiedził wrocławską uczelnię

1 komentarzy opublikowany 7 miesięcy temu

Uwaga! Śmieciarka jedzie! – grupek ciąg dalszy

Śmietnik pełen jest nie tylko znanych nam śmieci. Często znajdziemy tam meble, różnego rodzaju obrazy, ramy - przedmioty, które może i nie pasują do naszego wystroju czy lifestylu, jednak w czyimś mieszkaniu czy dom...

0 komentarzy opublikowany 2 lata temu

Jeż na pasy nie popatrzy. Popatrz ty

Drogi i towarzysząca im infrastruktura, choć dla ludzi są fundamentalną częścią systemu transportu, tak w miastach stwarzają istotną barierę dla migracji zwierząt, będąc jednocześnie przyczyną śmierci wielu z ...

0 komentarzy opublikowany 2 lata temu

Druczki, odpowiedzi i ich nowy wymiar dostępności

Da się prosto po polsku? Niektórzy wątpią, choć specjaliści z Pracowni Prostej Polszczyzny opracowali standard prostego języka polskiego i od wielu lat szkolą urzędy oraz instytucje w prostym, zrozumiałym pisaniu.

0 komentarzy opublikowany 3 lata temu

Dorównać Równikowi

Przemek Jankowski - 02 cze 2022

Pracownicy Cafe Równik polecają najlepsze dania, opowiadają o swoich zadaniach i zapraszają na pyszną kawę.

Food Not Bombs, czyli jak pomagać potrzebującym

Kamil Wardęga - 12 kwi 2022

Kartony i pojemniki pełne warzyw, ciągły stukot noży o deski do krojenia, grupka młodych ludzi krzątających się wokół stołu i bulgot dobiegający z garnka pełnego zupy ...

Wrocławska inicjatywa, która wspiera kombatantów

Redakcja Bluetram - 23 lis 2021

W ostatnim odcinku podcastu „Trzech nieprzygotowanych” gościł Dominik Rozpędowski ze Stowarzyszenia Odra-Niemen, główny koordynator akcji „Rodacy Bohaterom”. Wrocławs...