Jadalne miasto – Ryneczek Jemiołowa w nowej odsłonie 
calendar 03 paź 2022 12:00

Jadalne miasto – Ryneczek Jemiołowa w nowej odsłonie 

1 października na wrocławskim Ryneczku Jemiołowa odbył się Piknik Jadalne Miasto w ramach inauguracji działalności Bazaru Krótka Droga. Była to okazja, aby poznać lokalnych rolników i rolniczki, skosztować sprzedawanych przez nich warzyw i owoców oraz ekologicznej żywności. W programie pikniku znalazły się też warsztaty artystyczne, spacer w poszukiwaniu jadalnych roślin, oraz spotkanie z historią tego miejsca.

– Dzisiaj pojawiliśmy się tutaj na pikniku, żeby porozmawiać z mieszkańcami o targowisku i o tym, jakie mają wspomnienia dotyczące całej jego historii, bo ta historia jest długa i burzliwa. Poprzednie targowisko było po drugiej stronie ulicy, później przez długi czas handel odbywał się na ulicy i przedsiębiorcy nie mieli swojego miejsca. Od paru lat jest już Ryneczek Jemiołowa i my tutaj zaczepiamy mieszkańców, ale też przedsiębiorców, pytamy o to, co pamiętają i zbieramy różne anegdoty – mówiła Sylwia Słowik, reprezentująca Projekt Inne Centrum.

Ryneczek Jemiołowa to teren zagospodarowany w 2019 roku na boisku po dawnym Liceum Ogólnokształcącym nr V.  Jacek Sutryk zapowiadał wówczas, że ten teren będzie przestrzenią współdzieloną, gdzie przedsiębiorcy i lokalna społeczność będą egzystować na równych prawach.

Od października równolegle z tradycyjnym targowiskiem w soboty na Ryneczku Jemiołowa będzie działał bazar ekologiczny „Krótka Droga”. Stanie tu także drewniany pawilon dla rolników z Krótkiego łańcucha Dostaw KŁOS. Nowy operator Ryneczku Jemiołowa Mariusz Sybila, chce stworzyć atrakcyjne miejsce dla mieszkańców i wypełnić lukę gastronomiczną na placu. 

– Moim pomysłem było, żeby postawić tutaj całoroczny drewniany pawilon, w którym umieszczę rolników ekologicznych, z którymi współpracuję od wielu lat w ramach Bazaru Krótka Droga. Zarządzam bazarem ekologicznym od 13 lat i dostaliśmy dofinansowanie od Agencji i Restrukturyzacji i Modernizacji rolnictwa na postawienie pawilonu, w którym uruchomimy tak zwany krótki łańcuch dostaw. Włączyłem do niego wystawców z bazaru, ale też paru innych rolników ekologicznych. Chcemy także zdywersyfikować sposób dystrybucji towaru na bazarze poprzez dodanie funkcji zamawiania i tworzenia paczek – mówił Mariusz Sybila. – Dzisiaj plac ewidentnie się ożywił, zarówno rolnicy ekologiczni jak dotychczasowi wystawcy mówili, że mają fajny obrót i dużo klientów, i chcieliby żeby tak było częściej. Naszym celem jest ożywienie bazaru, ale także rozbudowanie go o dodatkowe funkcje: warsztaty, wydarzenia artystyczne. Chcieliśmy stworzyć w ramach pawilonu zamkniętą przestrzeń, w której będzie można organizować wydarzenia niezwiązane stricte z jedzeniem czy handlem. 

Ryneczek Jemiołowa i jego historia 

Działalność targowiska na Jemiołowej sięga przynajmniej lat 70. W czasach, gdy oficjalnie nie było tu targu, kupcy z Jemiołowej prowadzili handel na terenie wokół PSS SPOŁEM. Osoby z projektu Inne Centrum z Fundacji Dom Pokoju zadbały w czasie pikniku o zachowanie ciągłości między historią targu na Jemiołowej a dniem dzisiejszym. Na ich stoisku można było obejrzeć archiwalne zdjęcia, podzielić się wspomnieniami dotyczącymi tego miejsca, a także kupić książkę Ireny Okowiak-Magiery „Z Pereca na Kruczą – subiektywny spacer po Gajowicach” i porozmawiać z jej autorką.  

Projekt Inne Centrum działa na pięciu wrocławskich osiedlach, między innymi na Gajowicach.

– Mieszkańcy chętnie podchodzą, pamiętają przede wszystkim  te czasy, kiedy jeszcze targowisko było po drugiej stronie, wspominają co tutaj kupowali, wspominają przedsiębiorców, więc my to chętnie spisujemy – zapewniła Sylwia Słowik. 

Malowanie ceramiki, plener malarski, książki i inne atrakcje 

Przy okazji rozpoczęcia nowego rozdziału w działalności Ryneczku Jemiołowa otwarta została nowa lodówka społeczna w ramach akcji „Wrocław i targowiska nie marnują”.

Odwiedzających piknik czekały różne atrakcje, jak warsztaty ceramiczne zorganizowane przez studio Toczona czy plener malarski poprowadzony przez Monikę Konieczną. Na Rynku pojawił się także Book Truck Tajnych kompletów z wyborem książek o tematyce ekologicznej oraz miejskiej, a goście mogli spróbować warzyw i owoców przyrządzonych przez Michalinę Kostecką.  

– Będziemy dążyć do tego, żeby było jak najwięcej fajnych wydarzeń, szczególnie w soboty. Dajemy sobie czas do wiosny, żeby uruchomić pawilon i system dystrybucji, kawiarnię, zainstalować kilka food trucków z ciekawą ofertą, żeby bazar stał się miejscem żyjącym po południu, żeby pełnił funkcję takiego lokalnego ryneczku – wyjaśnił Mariusz Sybila.  

Jadalne rośliny z gajowickich trawników 

Kolejną atrakcją nawiązującą do idei jadalnego miasta był spacer Jadalne Gajowice poprowadzony przez przyrodniczkę Dani Rodziewicz, która z pasją opowiadała o tym, jakie smakowite rośliny można znaleźć na miejskim trawniku. 

– Wbrew pozorom miasto jest pełne jadalnych roślin. Kiedy wychodzę przed dom i patrzę na trawnik to nie widzę po prostu trawnika, czasami zachwaszczonego, tylko widzę poletko pysznych roślin, które można zjeść. Dlatego przyjechałam tutaj i chcę pokazać mieszkańcom, co w okolicy jest jadalnego. W mieście trudno jest zbierać jadalne rośliny, ponieważ są samochody, są psy, które zanieczyszczają okolicę, ale jest to świetne pole do obserwacji. Można przyjrzeć się roślinom jadalnym, obserwować ich wzrost od wczesnego dzieciństwa – od pierwszych listków aż po owocowanie i zamieranie, i w ten sposób bardzo łatwo jest rozpoznać te rośliny, kiedy się jest na wycieczce.

W czasie spaceru okazało się, że nawet niewielki obszar trawników wokół Ryneczku obfituje w rośliny zielone, owoce i liście drzew i krzewów, a nawet grzyby, które nadają się do spożycia – na surowo bądź po obróbce termicznej. Dani nie tylko odnajdywała wśród zieleni poszczególne rośliny i wyjaśniała, jak je zidentyfikować, ale także wymieniała ich rozliczne zastosowania kulinarne i medyczne.

Wśród jadalnych roślin przyrodniczka wymieniła między innymi trzy gatunki babki, mniszek lekarski, krwawnik, stokrotki, ślaz, lipę, a nawet perz. Ostrzegała jednocześnie przed roślinami trującymi, takimi jak wilczomlecz, którego sok może spowodować uszkodzenie wzroku w przypadku kontaktu z okiem.  

Przykładowo popularnie występujący na trawnikach mniszek lekarski jest  jadalny w całości: z kwiatów można zrobić herbatę, a z liści sałatkę.  Korzeń mniszka jest bardzo obfity w składniki odżywcze, jest m.in. cennym źródłem inuliny i nadaje się do parzenia jako namiastka kawy. Liście babki można wykorzystać do zawijania gołąbków, zaś jej nasiona w zastępstwie kaszy. Z liści babki można także zrobić zupę grzybową bez grzybów, ponieważ mają grzybowy posmak, a po zasypaniu ich cukrem – zrobić z liści syrop o działaniu przeciwzapalnym. 

Krwawnik natomiast jest nie tylko cenną rośliną zielarską, stosowaną do powstrzymywania krwotoków, ale także – według Dani Rodziewicz – świetnym aromatycznym dodatkiem do twarogu czy tofu.

Zdaniem Dani Rodziewicz moda na korzystanie z dzikich roślin wpisuje się w trend powrotu do natury, wzrost popularności fitoterapii, a także dbałość o zdrowie mikrobioty, ponieważ ułatwia włączenie do diety większej ilości gatunków roślin.  Tych gatunków – zgodnie z zaleceniami gastroenterologów – w trosce o kondycję bakterii zamieszkujących nasze jelita, powinniśmy spożywać co najmniej 30 tygodniowo. Ich listę można z powodzeniem uzupełnić roślinami występującymi na miejskim trawniku.

– To też element samowystarczalności – możemy samodzielnie, nawet nie posiadając żadnego ogródka, zapewnić sobie nieco wartościowego pożywienia bogatego w fitoskładniki – mówi Rodziewicz.

A jeśli nawet nie interesuje nas ekologia ani zielarstwo, być może warto rozważyć takie uzupełnienie diety ze względu na inflację.

zdjęcie autora

Aleksandra Dudra

obrazek 0 komentarzy

Młody Dolny Śląsk uczy mądrego korzystania z technologii

Aktywiści ze Stowarzyszenia Młody Dolny Śląsk edukują na temat uzależnienia od smartfonów. To kolejna edycja kampanii Odłącz się, która zwraca uwagę na odpowiedzialne korzystanie z nowych technologii.

0 komentarzy opublikowany 10 miesięcy temu

Puszyści terapeuci – dogoterapia dla dzieci z Ukrainy

Dać smaczka, razem zrobić sztuczkę, przytulić i nawet się rozpłakać – to część dogoterapii dla dzieci i ich rodziców. Terapeutą jest biały owczarek szwajcarski Kayra. Wziąć udział w terapii można w każdy w...

0 komentarzy opublikowany 8 miesięcy temu

Białoruś bez granic

– We Wrocławiu znaleźliśmy się z wielu różnych powodów. Niektórzy mieszkają tu od lat, inni, prześladowani we własnym kraju, zaledwie kilka miesięcy temu znaleźli w stolicy Dolnego Śląska schronienie i szans...

0 komentarzy opublikowany 1 rok temu

Kroki w różnych odcieniach patriotyzmu

„Ludzie do Wrocławia przyjeżdżają po medale, przyjeżdżają po wspaniałą atmosferę, a my postanowiliśmy to wszystko połączyć“. Nowa odsłona maratonu WrocWalk w biało-czerwonym motywie Dnia Niepodległości.

0 komentarzy opublikowany 1 rok temu

Młody Dolny Śląsk uczy mądrego korzystania z technologii

Redakcja Bluetram - 23 lut 2022

Aktywiści ze Stowarzyszenia Młody Dolny Śląsk edukują na temat uzależnienia od smartfonów. To kolejna edycja kampanii Odłącz się, która zwraca uwagę na odpowiedzialne k...

II Dolnośląski Rajd Zabytków Techniki

Redakcja Bluetram - 03 wrz 2022

Zabytkowe samochody, trasa wiodąca przez Dolnośląski Szlak Zabytków Techniki i dużo dobrej zabawy – wszystko to 17-18 września podczas Dolnośląskiego Rajdu Zabytków Tech...

O poecie pochowanym w parku

Kacper Bednarz - 17 gru 2021

– Widziałam to coś dziś na spacerze i pierwsza myśl: pochowali kogoś w parku! – czytam w Facebookowych komentarzach na temat nowej ławeczki, która stanęła kilka dni te...

Zgniły śledź i wielkie kłamstwo, czyli subiektywny przewodnik …

Szymon Sikorski - 10 wrz 2021

Nowe media, technologia i idące za tym społeczne zmiany otwierają przed nami nieosiągalne wcześniej możliwości budowania marki, przekazów, kształtowania postaw, decyzji po...