Odcienie zieleni. O co chodzi w Lesie Mokrzańskim ?
calendar 29 kwi 2022 14:01

Odcienie zieleni. O co chodzi w Lesie Mokrzańskim ?

Sprzedaż łąk przy Lesie Mokrzańskim budzi kontrowersje od samego początku. Końca sporu nie widać, a gąszcz wątpliwości pojawia się po obu stronach konfliktu.

Po zorganizowanym 13 kwietnia proteście w sprawie sprzedaży terenów przy Lesie Mokrzańskim inwestor wycofał się z przetargu. Spór wciąż trwa, a przyczyną nie jest wyłącznie zapowiedź kolejnego przetargu. O co właściwie toczy się bitwa?

 

Kim są i o co walczą obrońcy natury?

Organizująca protest Koalicja Wrocławska Ochrona Klimatu wymieniła 4 główne postulaty:

  1. Odstąpienie od sprzedaży łąk przy Lesie Mokrzańskim przez miasto Wrocław
  2. Ochronę starodrzewia przy kortach tenisowych w Parku Południowym
  3. Rozpoczęcie nawadniania Pól Irygacyjnych
  4. Zachowanie parkowego charakteru działki w Parku Klecińskim sprzedanej deweloperowi.

W apelu opublikowanym w mediach społecznościowych działacze Koalicji wskazali, że powyższe działania są istotne z punktu widzenia wrocławskiej walki ze smogiem oraz retencji wody, nie pomijając rekreacyjnych potrzeb mieszkańców. Zwrócili również uwagę na globalny kryzys klimatyczny i jego odczuwalne, lokalne skutki.

Las Mokrzański to 551 hektarów największego lasu Wrocławia. Określany bywa jako “zielone płuca miasta”. Dla wrocławian pełni głównie funkcję rekreacyjną i wypoczynkową. To głównie sosny, ale również dęby i brzozy. Gniazduje tam również najwięcej ptaków leśnych w mieście. Terenem będącym częścią Skarbu Państwa zarządza Nadleśnictwo Miękinia (Lasy Państwowe).Dojechać tam można liniami 937 oraz 137 z Leśnicy. 

Wymieniony wyżej konflikt nie tyczy się samego Lasu, chociaż wcześniej aktywiści i lokalni walczyli również z jego wycinką. Chodzi głównie o okoliczne łąki (spór z Prezydentem Sutrykiem i jego klubem radnych), a także tereny w okolicach Parku Południowego (spór ze spółką Spartan), działkę w Parku Klecińskim zakupionej przez dewelopera i wymagających nawadniania Pól Irygacyjnych. 

W skład Koalicji wchodzą aktywiści z ruchu miejskiego Akcja Miasto, EkoCentrum, Extinction Rebellion, Fundacji EkoRozwój, Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. Akcji Demokracji, fundacja FOTA4Climate, Przyjazny Wrocław, Wrocławska Inicjatywa Rowerowa, Społeczna Rada Parku Grabiszyńskiego, hub aktywistyczny HUBA oraz inicjatywa Ratujmy Las Mokrzański.

 

Przyroda a bezpieczeństwo

Łąki wchłaniają opady,  przez co nadmiar wody nie wylewa się z rzek, a wilgoć jest zachowywana. “Kiedyś deszcz spadał systematycznie, a teraz półroczny opad spada w ciągu dwóch dni. Grozi nam powódź jak w 1997. Ja to pamiętam, bo sam kładłem wtedy worki na wale na Kowalach.” – mówi rowerowy aktywista Cezary Grochowski. Jego zdaniem poza powodziami miastu zagrażają susze i olbrzymie upały. – Teraz mieliśmy marzec bez deszczu. Grozi nam susza, która zagraża przyrodzie i mieszkańcom Wrocławia.” 

Zza maseczki antysmogowej wtóruje mu Marek z Extinction Rebellion.  “We Francji kilkanaście tysięcy osób może umrzeć w środku jednej fali upałów. Tutaj takich statystyk się nie prowadzi, a mamy starzejące się społeczeństwo szczególnie narażone na wysokie temperatury”. Zwrócił uwagę na globalne zmiany klimatyczne, z którymi walczyć trzeba w miejscu zamieszkania. W 2015 roku odnotowano rekordowe dla miasta 38 stopni ciepła. “Drzewa ochładzają powietrze i dają schronienie ptactwu. Odwracając wzrok od problemu, nie uciekniemy od niego.” – pointuje.

 

Zielony radny broni Prezydenta

Radny klubu Jacka Sutryka, Dominik Kłosowski z Nowej Lewicy, wziął w obronę politykę środowiskową prezydenta.
“We Wrocławiu w ostatnich 3 latach powstały hektary terenów zielonych, 60 parków, zieleńców i skwerów. Lewica w poprzednią sobotę posadziła 1200 drzew na Osobowicach i te drzewa sadzimy od 22 lat. Skutkiem tego ponad 25 hektarów takich lasów w całym mieście. Podczas pięciu lat słynnej akcji WROśnij we WROcław, gdzie rodzice sadzą drzewa swoim dzieciom, posadziliśmy 2118 drzew. 23 kwietnia będzie kolejna edycja tej akcji” –  napisał na swoim Facebooku.
Post skomentował prezes fundacji EkoRozwój Krzysztof Smolnicki, zarzucając władzom miasta greenwashing, czyli działania tylko na pozór przyjazne środowisku i przykrywające działanie na jego szkodę. “[Kłosowski] Chwali się, ile to miasto sadzi zieleni, głównie zieleni ozdobnej, ale my [Koalicja] mówimy o niszczeniu zieleni naturalnej, w tym drzew, których w naszym życiu nie zastąpią nowe sadzonki – często zresztą usychające.”


Obrona Spartan 

Spółka Spartan zarządzająca zielonymi terenami przy kortach tenisowych odniosła się do zarzutów aktywistów. “Teren, który został nam przekazany przez lata był bardzo zaniedbany zarówno pod kątem zieleni jak i infrastruktury. Po przejęciu przez spółkę terenu, zleciliśmy inwentaryzację drzew niebezpiecznych, która wykazała, że niektóre suche i chore drzewa na terenie kortów zostały zakwalifikowane do pilnej wycinki sanitarnej. Nie ze względu na planowaną inwestycję, ale na bezpieczeństwo osób odwiedzających to miejsce.” 

Rzecznik WCT Spartan Maciej Moczko uważa, że opisana wycinka była konsultowana z mieszkańcami oraz uzyskała pozwolenie konserwatora. “Lokalizację w/w drzew pokazaliśmy m.in. Radzie Osiedla Borek podczas wspólnego spaceru po obiekcie 18 lutego 2022 r., z autorem inwentaryzacji Panem Jerzym Stolarczykiem oraz przedstawicielami ZZM i DSS.  Złożono wniosek o wydanie decyzji – pozwolenia konserwatorskiego na usunięcie w/w drzew z nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków. Do momentu uzyskania zgody nie mogliśmy wykonać żadnych prac w tym zakresie. Decyzję otrzymaliśmy 7 kwietnia br. i w najbliższym czasie przedmiotowe prace zostaną wykonane.

 

Zielone miasto z zielonym PR

Wyważone stanowisko wyraził dr Robert Maślak z Wydziału Nauk Biologicznych UWr. Docenił to, że za kadencji Jacka Sutryka miasto pozostawia ściółkę leśną w parkach oraz ogranicza liczbę wycinek traw. Skrytykował za to wielkie donice z mikro drzewami z nikłym wpływem na mikroklimat miasta.

 “Wrocław ma potencjał by być miastem zielonym, ale do tego potrzebne jest poważne podejście”. Przypomniał, że biologowie Uniwersytetu oraz architekci Politechniki Wrocławskiej apelowali o zagospodarowanie Pól Irygacyjnych w celach edukacyjnych i rekreacyjnych. To ponad 1000 h łąk i lęgowisk prawie setki gatunków ptaków. Bez pomocy człowieka tereny mogą się wysuszyć, wskutek czego lokalna flora wymrze, a ptactwo szukać będzie domu gdzieś indziej. Z pomocą człowieka proces ten może być zatrzymany, przez co tereny mogą przemienić się w zieloną wizytówkę Wrocławia. 

”Ruch turystyczny byłby tam skanalizowany. Wyznaczone byłyby platformy do obserwacji ptaków, punkty informacyjne o faunie i florze oraz coś w stylu gospodarstwa rolnego, gdzie dzieci mogłyby zobaczyć konie, krowy i kury na żywo” – wylicza dr Maślak.


Sukces(?)

Reprezentant inwestora, który miał wziąć udział w przetargu nie pojawił się na nim. W konsekwencji przetargu nie było, co wywołało radość aktywistów. Na krótko.

“Pan Dyrektor Wydziału Sprzedaży i Nabywania Nieruchomości powiedział, że obniżą cenę, żeby to sprzedać. Każdy z deweloperów musi się liczyć  z tym, że będziemy się potem z nim na miejscu “przepychać” i zaskarżać jego decyzje” – powiedział Robert Suligowski z Zielonych. Radny Kłosowski napisał, że “Robert Suligowski i Jakub Nowotarski, którzy za wszelką cenę chcą zaistnieć, obrażają, szczują i często używają półprawd i manipulacji wprowadzając mieszkańców w błąd”. To nie jedyna krytyka. Wśród wypowiedzi internautów pojawiły się komentarze, że protest stał się niedźwiedzią przysługą dla łąk i miasta. Ich zdaniem łąki i tak zostaną sprzedane i zabetonowane, a miasto zarobi na tym znacznie mniej. Dla zwolenników protestujących jest to mniejszy sukces dający siłę do dalszego działania. Dla nich rozwój i zarobki miasta są znacznie mniej istotne od grożącej miastu środowiskowej katastrofy.

 

Czekamy na komentarz ze strony Urzędu Miasta.

zdjęcie autora

Przemek Jankowski

obrazek 3 komentarzy

Uniwersum miejskich spółek

Wrocław spółkami stoi. To chyba nie jest zbyt odkrywcza teza. Jednak większość mieszkańców naszego miasta słysząc o miejskiej spółce, od razu ma złe skojarzenia. Ludzie często mają duże zastrzeżenia do sposob...

0 komentarzy opublikowany 11 miesięcy temu

Sztuka na Grunwaldzie – warsztaty i spacery z przewodnikami

Fundacja Ładne Historie zaprasza na udział w projekcie “Osiedle dla sztuki”, gdzie czekają na nas warsztaty kreatywne, które będą tłumaczone również na język ukraiński, spacery przystosowane dla osób z niepe...

0 komentarzy opublikowany 2 lata temu
facebook.com/kotDante

Wrocławski spacer dla kociarzy

Zwiedzanie miasta zaczynamy zazwyczaj od architektury, zabytków czy próbowania lokalnych potraw. A gdyby tak pójść śladami naszych ulubionych zwierząt? Przedstawiamy Wam alternatywną trasę dla wszystkich, którzy nie...

0 komentarzy opublikowany 2 lata temu

Gdzie na śniadanie we Wrocławiu?

Śniadanie to ponoć najważniejszy posiłek dnia. W trakcie tygodnia często nie mamy czasu o to zadbać. Oto nasza lista, pięciu lokali, gdzie zjecie smacznie, szybko i przede wszystkim w przystępnej cenie.

0 komentarzy opublikowany 10 miesięcy temu

Modernizm na spacerze

Aleksandra Dudra - 21 cze 2022

Czy Hitler i Stalin lubili modernizm, gdzie na Gajowicach są bunkry oraz dlaczego mało kto docenia ten styl architektoniczny w Polsce – między innymi o tym można było posłu...

Wrocław i upalne temperatury – [Komentarz]

Agnieszka Zwolińska - 20 sie 2022

Coraz gorętsze lata i kolejne fale upałów to pewnik naszej przyszłości. Żyjąc w miastach, które często stają się wyspami ciepła, musimy znaleźć sposób na nauczenie s...

Przystanki dla czworonożnych

Agnieszka Zwolińska - 23 cze 2022

Ponad 30 stopniowe upały są męczące nie tylko dla nas, ale też dla naszych czworonożnych przyjaciół. Ratunkiem w takich momentach jest często miska z wodą.

Jak działa miasto? Czy zatoki autobusowe odkorkują Wrocław?

Redakcja Bluetram - 07 gru 2021

Zdarza ci się stać czasami za autobusem, który wypuszcza ludzi na przystanku? Jeśli jesteś kierowcą i jeździsz po Wrocławiu samochodem, zdarza ci się to notorycznie. I czy...